Nawigacja

Nowy portal popularnonaukowy

więcej

Aktualności

Ogólnopolska premiera wystawy IPN „Soldau – utajony ośrodek zagłady. Niemieckie obozy w Działdowie w latach II wojny światowej” – Działdowo, 10 października 2019

Ekspozycję uroczyście otworzył dr Jarosław Szarek, prezes Instytutu Pamięci Narodowej.

Ogólnopolska premiera wystawy IPN odbyła się 10 października w Muzeum Pogranicza w Działdowie. Ekspozycję uroczyście otworzył prezes IPN dr Jarosław Szarek.

– Otwieramy wystawę poświęconą niemieckiemu obozowi zagłady Soldau w czasie wyjątkowym – w 78. rocznicę męczeńskiej śmierci w działdowskim lagrze biskupa płockiego Leona Wetmańskiego. Obóz Soldau to szczególnie miejsce kaźni polskiego duchowieństwa – powiedział prezes IPN.

– Spośród 130 osadzonych osób duchownych zamordowanych zostało 88 księży, zakonników i sióstr zakonnych. Współczynnik śmiertelności w tej kategorii więźniów Soldau był wyższy niż w Dachau i Auschwitz – dodał.

Obecny na otwarciu prof. Mirosław Golon, dyrektor IPN Gdańsk, podkreślił, że zbrodnie dokonane w niemieckim obozie zagłady Soldau wpisują się w Zbrodnię Pomorską 1939. W tym kontekście przypomniał o niedawno wydanej tece edukacyjnej „Zbrodnia Pomorska 1939” oraz portalu edukacyjnym IPN  www.zbrodniapomorska1939.pl

– Historycy szacują, że w wyniku niemieckich represji śmierć w Soldau poniosło kilkanaście tysięcy osób. Wśród ofiar byli przedstawiciele polskiej elity narodowej północnego Mazowsza, niepełnosprawni umysłowo i fizycznie oraz Żydzi – zaznaczył.

Rys historyczny utajonego ośrodka zagłady Soldau przedstawili autorzy ekspozycji dr Anna Jagodzińska i Bartosz Januszewski z IPN.

W uroczystym otwarciu wystawy uczestniczyli członkowie rodzin osób represjonowanych, przedstawiciele władz państwowych i samorządowych. Wśród gości honorowych nie zabrakło Patryka Kozłowskiego, dyrektora Muzeum Pogranicza w Działdowie, prof. Wiesława Wysockiego, recenzenta merytorycznego wystawy oraz Zenona Gajewskiego, prezes Stowarzyszenia Odnowy Chrześcijańskiej „Pamięć i Tożsamość”.

Wernisaż poprzedziła Msza św. w intencji wszystkich ofiar obozu (sanktuarium pw. św. Katarzyny Aleksandryjskim i Błogosławionych Męczenników abp. Antoniego Juliana Nowowiejskiego i bp. Leona Wetmańskiego).

Nowa wystawa IPN prezentuje dzieje zapomnianego miejsca kaźni, jakim były niemieckie obozy w Działdowie (niem. Soldau). Funkcjonujący w latach 1939-1945 lager Soldau był ważnym ogniwem w niemieckim systemie terroru na ziemiach Polski północnej. Dokonywane przez okupanta formalne zmiany nazwy i przeznaczania obozu (obóz przejściowy, obóz jeniecki, obóz pracy wychowawczej), nie przesłoniły podstawowego zadania, jakim była planowa eksterminacja polskiej elity narodowej północnego Mazowsza, w tym szczególnie duchowieństwa.

Obóz znajdował się 500 metrów od centrum miasta, zaledwie 50 metrów od dworca kolejowego. Główny budynek koszarowy został zaadaptowany na blok więźniarski. Na terenie lagru znajdowały się także budynek mieszkalny dla załogi, kasyno, wartownia, łaźnia, ustęp, kuchnia oraz miejsce przesłuchań. W centralnej części obozu usytuowany był dziedziniec, na którym odbywały się m.in. karne ćwiczenia. Całość otoczona została drutem kolczastym i murem. W narożnikach ustawiono wieżyczki strażnicze.

„Pamiętam, że obóz podzielony był na trzy zasadnicze części: dla księży, dla Żydów i dla nas – zwykłych Polaków. Do ubikacji chodziłyśmy na podwórko, gdzie wykopany był długi rów (…). Widziałam, jak wpadł do tego dołu chłopiec, chyba 10-letni, a Niemcy, zaśmiewając się, przydusili go kijami i utopili (…). Koło tej ubikacji była zamknięta brama, przez którą było widać obóz dla Żydów. Kiedyś widziałam jak Niemcy zakopywali tam żywego człowieka” – wspominała Halina Rogozińska, więźniarka Soldau.

Na terenie działdowskiego obozu nie było krematoriów, rusztów z szyn kolejowych czy dołów ciałopalnych. Zwłoki mordowanych były wywożone do okolicznych lasów i tam grzebane w masowych grobach.

Jaki był dokładny bilans ofiar niemieckiego obozu Soldau? Trudno odpowiedzieć na to pytanie precyzyjnie, ponieważ pełna dokumentacja obozowa nie zachowała się. Według ustaleń historyków liczba osadzonych w całym okresie funkcjonowania obozu waha się od 20 do nawet 200 tys. „Równie duża rozpiętość danych dotyczy liczby zamordowanych, którą szacuje się między 3 a 30 tys.

– Prawdziwej liczby ofiar zapewne nie poznamy nigdy. Równie trudna do ustalenia jest liczba więźniów, którzy doczekali wyzwolenia – podkreślają A. Jagodzińska i B. Januszewski.

Zaprezentowane na wystawie zdjęcia, dokumenty i relacje świadków pochodzą ze zbiorów Instytutu Pamięci Narodowej, Fundacji Fort III Pomiechówek, Narodowego Archiwum Cyfrowego oraz archiwów prywatnych. 

Ekspozycję przygotowało Biuro Edukacji Narodowej IPN Oddział w Gdańsku oraz Biuro Upamiętniania Walk i Męczeństwa IPN. Jej autorami są dr Anna Jagodzińska (BUWiM IPN) i Bartosz Januszewski (OBEN IPN Gdańsk). 

Wystawa składa się z 36 plansz PCV w formacie 90 cm x 125 cm. Można ją prezentować zarówno we wnętrzach, jak i plenerze.

Partnerami ekspozycji są Muzeum Pogranicza w Działdowie oraz Stowarzyszenie Odnowy Chrześcijańskiej Pamięć i Tożsamość w Działdowie.

do góry