Nawigacja

Nowy portal popularnonaukowy

więcej

Aktualności

„Na pasku Stalina”. Rozmowa z dr. Danielem Czerwińskim o Dąbrowszczakach

Rozmowa ukazała się 15 maja 2018 r. w „Naszym Dzienniku”. Wywiad przeprowadził Andrzej Kulesza. Dr Daniel Czerwiński jest pracownikiem naukowym OBBH IPN w Gdańsku. W dniach 26–28 czerwca w Oddziale IPN w Gdańsku odbędzie się międzynarodowa konferencja naukowa o Dąbrowszczakach (szczegóły podamy wkrótce).

  • Dąbrowszczacy (1938 r.)

Sądy w Gdańsku i Olsztynie zablokowały niedawno uchwały o zmianie nazw ulic Dąbrowszczaków, argumentując, że nie wszyscy członkowie tej formacji byli komunistami.

– Oceniając działalność Dąbrowszczaków, można jednoznacznie powiedzieć, że nie zasługują na upamiętnienie. Ich działalność nie była zgodna z polską racją stanu. To prawda, że nie wszyscy byli komunistami, ale nie zmienia to faktu, że służyli zbrodniczej ideologii komunistycznej. Natomiast dowództwo formacji było jednoznacznie komunistyczne.

Czyli służyli interesom Moskwy.

– Mimo że nie wszyscy z nich byli komunistami, to w gruncie rzeczy służyli interesom Związku Sowieckiego. Walczyli o rozszerzenie zbrodniczego systemu stalinowskiego na inne kraje Europy.

Kim byli Dąbrowszczacy?

– Mówiąc o Dąbrowszczakach, myślimy o XIII Brygadzie Międzynarodowej im. Jarosława Dąbrowskiego. Często nazwą tą określa się wszystkich Polaków walczących w hiszpańskiej wojnie domowej w latach 1936–1939 przeciwko wojskom generała Franco. XIII Brygada była najsłynniejsza i służyło w niej najwięcej Polaków. Walczyli też w innych formacjach brygad międzynarodowych. Niektórzy pełnili funkcje komisarzy politycznych.

Ilu Polaków walczyło w Hiszpanii w szeregach komunistycznych?

– Przyjmuje się, że po stronie republikańskiej walczyło 4-5 tys. Polaków. Tysiąc przyjechało z Polski, pozostali z krajów Europy Zachodniej, a nawet innych kontynentów. Silna grupa dotarła np. z Argentyny.

Z czyjej inspiracji powstały brygady międzynarodowe?

– Zaczęły się formować na polecenie Kominternu, który był sterowany przez Związek Sowiecki. Bezpośrednio zajęła się tym Francuska Partia Komunistyczna, i to we Francji były najprężniejsze ośrodki werbunkowe.

Jakie było oblicze ideowe brygad międzynarodowych i służących w nich Dąbrowszczaków, pokazuje wydawane w języku polskim pismo „Dąbrowszczak”.

– „Dąbrowszczak” to pismo, które wychodziło w latach 1937–1938. W 1938 roku ukazywał się też „Ochotnik Wolności”, który był polską wersją pisma brygad międzynarodowych. Pisma te prezentowały komunistyczny punkt widzenia. Często spotykamy w nich pochwałę Związku Sowieckiego. W „Dąbrowszczaku” z 15 listopada 1937 roku ukazał się artykuł opisujący, jak to 1,5 mln Polaków w ZSRS znakomicie się powodzi. A jak wiemy, w tym czasie trwała już Operacja Polska i nasi rodacy byli masowo zabijani tylko za to, że byli Polakami. Nie znajdziemy tam dobrego słowa o Polsce, która przedstawiana jest tam jednoznacznie jako sojusznik Hitlera. Rząd polski jest tam jednoznacznie określany jako faszystowski.

Co stało się z bojownikami brygad międzynarodowych po zakończeniu wojny domowej w Hiszpanii?

– Brygady międzynarodowe zostały formalnie wycofane z frontu pod koniec października 1938 roku. Praktycznie wycofali się z walki tuż przed końcem wojny w lutym 1939 roku. Znaczna część żołnierzy brygad trafiła do obozów internowanie we Francji. Ci, którzy mieli obywatelstwo francuskie, zostali wcieleni po wybuchu II wojny światowej do armii tego kraju. Niektórzy znaleźli się w szeregach armii polskiej formującej się we Francji.

Trzeba tu też uwzględnić ówczesny kontekst międzynarodowy. To czas po zawarciu paktu Ribbentrop-Mołotow. Związek Sowiecki był już sojusznikiem Niemiec. To stwarzało ogromny problem dla partii komunistycznych, które wcześniej walczyły z faszyzmem.

Po kapitulacji Francji obozy internowania zostały przeniesione do Afryki Północnej. Po ich zdobyciu przez aliantów część z przetrzymywanych tam osób przewieziono do Związku Sowieckiego. Dąbrowszczacy ci później przyszli do Polski w szeregach armii polskiej sformułowanej w ZSRS.

Za służbę w obcej armii bez zezwolenia, czego zabraniał ustawą o obywatelstwie polskim rząd, Dąbrowszczacy zostali pozbawieni przez władze II Rzeczypospolitej obywatelstwa.

Część trafiła do Polski jeszcze w trakcie wojny i zasiliła nieliczne zbrojne formacje komunistyczne.

– Tworząc grupę określaną jako „hiszpanie” i mając doświadczenie wojskowe, stali się zapleczem kadrowym dla komunistycznych oddziałów Gwardii Ludowej i Armii Ludowej. Pierwszym dowódcą GL był sowiecki dywersant Bolesław Mołojec, który był jednym z dowódców XIII Brygady.

Jak byli traktowani w komunistycznej Polsce?

– Na terenie Polski po 1945 r. znalazło się około 1000 Dąbrowszczaków. Zorganizowani zostali w Związku Dąbrowszczaków, który stał się częścią ZBOWiD. Zdecydowana większość z nich była związana z komunistycznym systemem i czerpała z tego korzyści. Nie tylko należeli do partii komunistycznej. Część byłych żołnierzy brygad międzynarodowych, którzy znaleźli się na terenie Polski, trafiła też do aparatu represji. W latach stalinowskich, w okresie walk frakcyjnych jako ludzie znający Zachód byli elementem w jakimś sensie niewygodnym, podejrzanym. Jednak po 1956 r. stali się wizytówką propagandy PRL, podkreślającej, że komuniści walczyli o wyzwolenie „narodowe i społeczne” w różnych krajach.

Wielu z nich zrobiło w PRL kariery. Najbardziej znanym z nich był Karol Świerczewski.

– Świerczewski został dokooptowany do Dąbrowszczaków, choć tak naprawdę nigdy nie dowodził XIII Brygadą Międzynarodową. Inne osoby, które w PRL zrobiły kariery, to: Wacław Komar – dowódca Korpusu Bezpieczeństwa Wewnętrznego, Grzegorz Korczyński – szef gdańskiego UB, który niechlubnie zapisał się w masakrze robotników na Wybrzeżu w grudniu 1970 roku, Józef Mrozek – szef gdańskiego UB w okresie, kiedy skazano na śmierć „Inkę” i „Zagończyka”, czy też Eugeniusz Szyr – bardzo ważna osoba w środowisku Dąbrowszczaków. Był członkiem Komunistycznej Partii Polskiej, Francuskiej Partii Komunistycznej, wieloletnim wicepremierem w rządzie PRL. Był swego rodzaju mentorem dawnych Dąbrowszczaków, spinał to środowisko. Wielokrotnie pomagał im w znalezieniu pracy czy odnalezieniu się w nowej rzeczywistości, kiedy wracali po wojnie do komunistycznej Polski.

Dziękuję za rozmowę.

do góry