Instytut Pamięci Narodowej - Gdańsk

https://gdansk.ipn.gov.pl/pl2/aktualnosci/241056,Komunikat-Niemieckie-zbrodnie-z-jesieni-1939-roku-oraz-proby-zatarcia-ich-sladow.html
24.04.2026, 17:04

Komunikat: Niemieckie zbrodnie z jesieni 1939 roku oraz próby zatarcia ich śladów w ramach Aktion 1005 – IPN odnalazł groby masowe

Prokuratorzy pionu śledczego Instytutu Pamięci Narodowej w Gdańsku prowadzą badania dotyczące niemieckich zbrodni z jesieni 1939 roku na Pomorzu Gdańskim. W trakcie prac terenowych, prowadzonych w marcu i kwietniu w lasach w okolicach Bydgoszczy, natrafiono na nieoznaczone groby masowe oraz ślady działań mających na celu zatarcie śladów zbrodni w ramach Aktion 1005. Celem było kompletne zatarcie śladów popełnionych mordów przez Niemców.

24.04.2026

Badania archeologiczne objęły miejsca egzekucji, w których w 1944 roku działały niemieckie oddziały specjalne. Ich zadaniem było wydobywanie ciał ofiar z masowych mogił, palenie zwłok oraz ukrywanie lub rozrzucanie szczątków. Nie były to jednak działania kompletne, czego dowodzą śledztwa prowadzone na tą okoliczność oraz multidyscyplinarne badania archeologiczne realizowane w ramach projektu pt. „Archeologia Aktion 1005” pod kierunkiem dr Dawida Kobiałki.

Pozyskane historyczne zdjęcia lotnicze, opracowane pochodne produkty lotniczego skanowania laserowego oraz pogłębione kwerendy archiwalne stanowiły podstawę do przeprowadzenia badań archeologicznych. Ze wstępnych analiz wynikało jednoznacznie, że w każdym z trzech zbadanych miejsc mogą znajdować się nieoznaczone, nieznane groby masowe, ich pozostałości, punkty palenia zwłok ludzkich oraz lokalizacje stanowiące zrzutowiska pozostałości po Aktion 1005 – czyli zacieraniu śladów masowych zbrodni poprzez palenie zwłok ofiar.

Podczas prac zabezpieczono liczne artefakty związane z egzekucjami, w tym głównie łuski amunicji pistoletowej. Znaleziono także przedmioty osobiste ofiar, m.in. obrączkę, zegarek, spinkę do mankietu, polski znak tożsamości, guziki i elementy odzieży.

W ich wyniku w jednej lokalizacji odnaleziono grób masowy z jesieni 1939 roku, który został zniszczony w lipcu 1944 roku przez Sonderkommando 1005. Za mogiły posłużyły polskie umocnienia polowe, które Wojsko Polskie na tym terenie przygotowało na wypadek wojny z III Rzeszą. Kilka miesięcy później rowy zostały wykorzystane jako miejsca straceń oraz ukrycia zwłok pomordowanych Polaków. Świadkowie zeznający po 1945 roku twierdzili, że mogło zostać tutaj rozstrzelanych nawet 3000 osób. Prace archeologiczne będą kontynuowane w najbliższej przyszłości w celu odsłonięcia i przebadania całego okopu, który posłużył Niemcom za grób masowy.

Podobna metodologia i metodyka badań została zastosowana w kontekście innego miejsca. Z informacji historycznych wynikało, że:

Na początku wojny do lasu na ……. przywożeni byli ludzie m.in. z łapanek ulicznych. Niewinni ludzie szli do lasu z wojskiem niemieckim. Później było słychać strzały z karabinów. W tym miejscu zamordowano ok. 800 osób. Te osoby zostały zasypane ziemią i powstała bardzo długa mogiła. Po czasie dzikie zwierzęta zaczęły rozkopywać ziemię i ukazały się makabryczne widoki. Pamiętam widok zamordowanej kobiety z dzieckiem na rękach. Później esesmani wzięli kilku mężczyzn i zakopano ciała pomordowanych raz jeszcze. Zabroniono mężczyznom mówić, co widzieli i jaką pracę w lesie wykonywali. W lipcu 1944 roku, kiedy tam poszłam, w lesie postawione były tabliczki z napisami w języku polskim, niemieckim: „Kto dalej pójdzie będzie na miejscu zastrzelony” (relacja Klary Zamojdzin).

Prace archeologiczne pozwoliły na zlokalizowanie ponad 200 metrowego rowu, którego wybrane odcinki posłużyły za miejsca ukrycia zwłok rozstrzelanych Polaków. Odnaleziono także ten fragment, który posłużył do ukrycia pozostałości (m.in. spalonych kości ludzkich, rzeczy osobistych ofiar, fragmentów drewna) po przeprowadzonej tutaj Aktion 1005. Odcinek rowu, w którym zarejestrowano warstwę ze spalonymi szczątkami ludzkimi ma ponad 12 m długości.

W ramach śledztwa oraz badań terenowych odnaleziono także przypuszczalne miejsce palenia zwłok ofiar. Zarejestrowano warstwę spalenizny oraz liczne spalone szczątki ludzkie i artefakty. Pośród nich zalegał polski znak tożsamości. Dane żołnierza udało się odczytać i ustalić. Był nim Paweł Nawrocki.

Paweł Nawrocki urodził się 25 stycznia 1906 r. w Tuszynkach, pow. Świecie, jako syn Aleksandra i Julianny z d. Redlaska. W 1931 r. zawarł związek małżeński z Leokadią Poćwiardowską, córką Franciszka i Antoniny z d. Myszkier, urodzoną 11 kwietnia 1910 r. w Bagniewie, pow. Świecie. Małżonkowie doczekali się co najmniej czwórki dzieci: Tadeusza (1933–2007), Stefanii (po mężu Najmowicz) (1934–2023), Agnieszki (po mężu Knepka) (1936–2011) i Wiktora (1937–1985). W sierpniu 1939 r. Paweł Nawrocki został zmobi-lizowany do 64. Pomorskiego Pułku Strzelców Murmańskich (dawnego 64. Pułk Piechoty) stacjonującego w Grudziądzu. Pułk ten wchodził w skład 16. Pomorskiej Dywizji Piechoty i we wrześniu 1939 r. jego żołnierze brali udział w obronie linii rzeki Osy. W czasie trwających kilka dni zaciętych walk m.in. w okolicach Gruty i Mełna, stawili oni zacięty opór żołnierzom niemieckim wchodzącym  w skład 228. Dywizji Piechoty, ponosząc przy tym duże straty.

Po zakończeniu działań wojennych Nawrocki powrócił do rodzinnego Poledna, gm. Bukowiec, pow. Świecie, gdzie, jak wynika z zeznań żony Leokadii Nawrockiej, w dniu 19 października 1939 r. został aresztowany przez miejscowych Niemców i przewieziony do siedziby Selbstschutzu w Świeciu. W październiku 1939 r. został wraz z innymi przetrzy-mywanymi tam osobami został zamordowany.

Instytut Pamięci Narodowej w Gdańsku zwraca się z prośbą do członków rodziny Pawła Nawrockiego o zgłaszanie się do IPN Oddział w Gdańsku w celu zdania relacji o historii swojego krewnego.

Prace archeologiczne gdańskiego Pionu Śledczego oraz zespołu biegłych będą kontynuowane przez najbliższe miesiące i lata w ramach kolejnych czynności oraz międzynarodowego projektu naukowego pt. „Archeologia Aktion 1005”. Wielowymiarowe, multidyscyplinarne podejście, które charakteryzuje obecną archeologią sądową stanowi ważny element śledztw prowadzonych przez prokuraturę IPN. 

Badania archeologiczne pod kierunkiem dr Dawida Kobiałki oraz czynności śledcze będą kontynuowane.

 

                                                                                                         prok. Tomasz Jankowski - Naczelnik Oddziałowej Komisji 

                                                                                                         Ścigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu o/Gdańsk