„Moje serce zostało we Lwowie, czyli Marian Hemar w Radiu Wolna Europa” to spektakl muzyczny o niezwykle barwnym i ciekawym okresie życia Mariana Hemara, czyli o jego pracy w Radiu Wolna Europa.
„Kiedy z rozkazu generała Sikorskiego zawezwano mnie do pracy w Ministerstwie Informacji i Dokumentacji, a był to początek 1942 roku, przyjechałem do Londynu… I tak ten Londyn stał się moim domem zastępczym. Na ile jeszcze? Oj, aż strach pomyśleć. Wrócić teraz nie mogę, bo na takich jak ja wydany wyrok...”.
Do końca życia Marian Hemar pozostał na emigracji. W swojej ojczyźnie – z powodu zaangażowania w pracę rządu emigracyjnego – był „źle widziany”. Piosenkami, skeczami i fragmentami audycji opowiedziana będzie jego miłość do Lwowa, a przy okazji fragment jego osobistej, a także polskiej historii.
W trakcie koncertu zaprezentowane zostały piosenki, które w oryginale były wykonywane przez Władę Majewską, Mirę Zimińską czy Ludwika Sępolińskiego. Natomiast finałowa piosenka Lwów jest w nas to utwór Romana Kołakowskiego.
Spektakl obejrzeli m.in. prezes Instytutu Pamięci Narodowej dr Karol Nawrocki, zastępca prezesa dr hab. Karol Polejowski, poseł na Sejm RP Szymon Szynkowski vel Sęk, dyrektor gdańskiego oddziału IPN dr Marek Szymaniak, dyrektor Biura Nowych Technologii Magdalena Hajduk, dyrektor Wydawnictwa IPN Karolina Imianowska.
Dr Karol Nawrocki uczcił również pamięć tych, którzy Polskę mieli w sercu i zginęli służąc jej. Prezes złożył wieńce pod tablicą pamiątkową śp. Prezydenta Lecha Kaczyńskiego, przy gdańskim Oddziale IPN, a następnie pod pomnikiem rtm. Witolda Pileckiego przy Muzeum II Wojny Światowej, na grobach Danuty Siedzikówny „Inki” i Feliksa Selmanowicza „Zagończyka” na Cmentarzu Garnizonowym oraz na Cmentarzu Żołnierzy Wojska Polskiego na Westerplatte.
Delegacja IPN, z prezesem i jego zastępcą na czele uczestniczyła także w zajęciach dla młodzieży, poświęconych Danucie Siedzikównie „Ince”.
Agata Klimczak–Kołakowska – absolwentka Państwowej Wyższej Szkoły Teatralnej w Krakowie. Aktorka, autorka scenariuszy, reżyserka. Założycielka Fundacji im. Romana Kołakowskiego. Kontynuuje działalność Teatru Piosenki. Laureatka wielu konkursów recytatorskich i konkursów poezji śpiewanej.
Bartłomiej Abramowicz – pianista, kompozytor. Współpracuje z Teatrem Piosenki. Jest autorem wielu aranżacji utworów Romana Kołakowskiego i innych poetów.
Leszek Zduń – absolwent Państwowej Wyższej Szkoły Teatralnej w Krakowie. Aktor, autor scenariuszy, reżyser. Współtwórca Teatru Klasyki Polskiej.
***
Prezydent RP prof. Lech A. Kaczyński – urodził się 18 czerwca 1949 roku w Warszawie, w rodzinie Rajmunda, z zawodu inżyniera, żołnierza AK, uczestnika Powstania Warszawskiego, oraz Jadwigi z domu Jasiewicz, sanitariuszki AK, z zawodu polonistki.
W latach 1967–1971 studiował na Wydziale Prawa i Administracji Uniwersytetu Warszawskiego. W 1980 roku na Uniwersytecie Gdańskim obronił pracę doktorską, a w 1990 roku uzyskał tytuł doktora habilitowanego. Od 1971 roku był wykładowcą akademickim; w drugiej połowie lat 70. związał się z opozycją demokratyczną. Latem 1976 roku, odpowiadając na apel Komitetu Obrony Robotników, zaangażował się w akcję zbierania pieniędzy dla represjonowanych uczestników protestów z Radomia i Ursusa. Był publicystą niezależnego „Robotnika Wybrzeża”, kolporterem Biuletynu Informacyjnego KSS „KOR”. Jako doradca Międzyzakładowego Komitetu Strajkowego, podczas strajku w Stoczni Gdańskiej w sierpniu 1980 roku był autorem części porozumienia gdańskiego, dotyczącej prawa pracy. Współtworzył także zapisy statutu „Solidarności”. Od 1981 roku pełnił funkcję delegata gdańskiego NSZZ Solidarność. Podczas stanu wojennego był internowany w Strzebielinku (grudzień 1981 – październik 1982). W 1985 roku wszedł w skład regionalnej Rady Pomocy Więźniom Politycznym w Gdańsku. Razem z bratem Jarosławem był doradcą podczas strajków w maju i sierpniu 1988 roku w Stoczni Gdańskiej. We wrześniu 1988 roku uczestniczył w rozmowach w Magdalence k. Warszawy. Od lutego do kwietnia 1989 roku brał udział w obradach Okrągłego Stołu, zasilając zespół do spraw pluralizmu związkowego.
Od maja 1990 roku był pierwszym wiceprzewodniczącym Komisji Krajowej NSZZ „Solidarność”. W 1991 roku został ministrem stanu ds. bezpieczeństwa narodowego w Kancelarii Prezydenta, a rok później – prezesem Najwyższej Izby Kontroli. W 2000 roku został powołany na urząd ministra sprawiedliwości w rządzie Jerzego Buzka. Pełnił także mandat senatora i dwukrotnie posła. Jako prezydent Warszawy (2002–2005) nadał obchodom 60. rocznicy wybuchu Powstania Warszawskiego wyjątkowy charakter i uczynił je wydarzaniem na skalę międzynarodową, w którym uczestniczyli najwyżsi rangą przedstawiciele wielu państw. Doprowadził m.in. do otwarcia Muzeum Powstania Warszawskiego i przywrócenia bohaterskiemu zrywowi z sierpnia 1944 roku należytego miejsca w historii.
W październiku 2005 roku zwyciężył w wyborach prezydenckich. Pełniąc najwyższy urząd, przykładał dużą wagę do prowadzenia aktywnej polityki historycznej, honorował zapomnianych bohaterów, osoby zasłużone dla polskiej wolności i niepodległości. Z jego inicjatywy w 2009 roku ustanowiono 1 sierpnia Narodowym Dniem Pamięci Powstania Warszawskiego. Wspierał proces przywracania pamięci o powojennym podziemiu niepodległościowym, czego wyrazem było skierowanie w 2010 roku do Sejmu projektu ustawy o ustanowieniu 1 marca Narodowym Dniem Pamięci „Żołnierzy Wyklętych”.
Lech Kaczyński zginął 10 kwietnia 2010 r. w drodze na obchody 70. rocznicy Zbrodni Katyńskiej.
Wśród licznych odznaczeń, jakie otrzymał, znajdują się: Order Orła Białego, Order Odrodzenia Polski, gruziński Order Świętego Jerzego, ukraiński Order Jarosława Mądrego, a także najwyższe odznaczenia Czech, Słowacji i Węgier.
***
Rotmistrz Witold Pilecki – 25 maja 1948 r. o godz. 21.30 komuniści zabili jednego z najdzielniejszych obrońców Niepodległej. Żołnierza Armii Krajowej, organizatora ruchu oporu w niemieckim obozie koncentracyjnym KL Auschwitz, uczestnika powstania warszawskiego.
Służbę Polsce rozpoczął w czasie wojny z bolszewikami w 1920 r. Walczył podczas kampanii wrześniowej 1939 r., a następnie w strukturach Polskiego Państwa Podziemnego. W 1940 r., wykonując misję zleconą przez dowództwo ZWZ, dobrowolnie poddał się aresztowaniu i wywózce do niemieckiego obozu koncentracyjnego KL Auschwitz, by zdobyć informacje o zbrodniach Niemców i zorganizować konspirację niepodległościową. Na skutek zagrożenia dekonspiracją podjął decyzję o ucieczce, którą udało mu się szczęśliwie przeprowadzić.
W 1944 r. walczył w powstaniu warszawskim, w zgrupowaniu Chrobry II. Od 1945 r. służył w 2. Korpusie Polskim we Włoszech, skąd – decyzją gen. Władysława Andersa – wrócił do Polski, by odtworzyć rozbite po działaniach wojennych struktury wywiadowcze, działające dla Rządu RP na Uchodźstwie. Został aresztowany w maju 1947 r., osadzony w areszcie śledczym przy ul. Rakowieckiej w Warszawie i poddany okrutnemu śledztwu. Mimo tortur do końca zachował żołnierską postawę. Pozostał wierny dewizie: Bóg, Honor, Ojczyzna.
Pokazowy proces przed komunistycznym sądem trwał dwa tygodnie. Rtm. Pilecki i jego podwładni zostali skazani za „szpiegostwo”. Orzeczono trzy kary śmierci i kilka długoletniego więzienia. Ostatecznie Tadeuszowi Płużańskiemu i Marii Szelągowskiej kary śmierci zamieniono na dożywotnie więzienie. Rtm. Pilecki został zamordowany strzałem w potylicę, wieczorem 25 maja 1948 r. Ciało złożono w nieoznaczonym miejscu na warszawskich Powązkach.
Przed II wojną światową Witold Pilecki gospodarował w rodzinnym majątku w Sukurczach. Organizował pomoc społeczną, kółka rolnicze i kursy przysposobienia wojskowego. Założył rodzinę. Rozwijał zdolności artystyczne: rysował, malował, pisał wiersze…
Do 1989 r. wszelkie informacje o dokonaniach i losie Witolda Pileckiego podlegały w PRL ścisłej cenzurze. W lipcu 2006 r. prezydent Lech Kaczyński, w uznaniu zasług Witolda Pileckiego i jego oddania sprawom ojczyzny, odznaczył go pośmiertnie Orderem Orła Białego. W 2013 r. został pośmiertnie awansowany na pułkownika.
- Jacek Pawłowicz, Rotmistrz Witold Pilecki 1901-1948 / Rotamaster Witold Pilecki 1901–1948, Warszawa 2023
- Jarosław Wróblewski: Witold Pilecki mniej znany
- Paweł Sztama: Witold Pilecki – Bohater 1939-1945
- Tomasz Łabuszewski: Tajemnica aresztowania Witolda Pileckiego
- Agnieszka Wygoda: Wyrok na Witolda Pileckiego
- Biograficzna wystawa elementarna poświęcona Witoldowi Pileckiemu
- Portal poświęcony Żołnierzom Wyklętym – m.in. rotmistrzowi Witoldowi Pileckiemu
***
Danuta Siedzikówna „Inka” – urodziła się 3 września 1928 r. we wsi Guszczewina na Podlasiu. Wraz z rodziną mieszkała w leśniczówce Olchówka koło Narewki. Uczęszczała do szkoły powszechnej w Narewce.
Agresja niemiecka i sowiecka na Polskę w 1939 r. zmieniły życie milionów obywateli II Rzeczpospolitej, w tym również rodziny Siedzików. 10 lutego 1940 r. został aresztowany przez sowietów ojciec „Inki” i zesłany do łagru w głąb Syberii. Opuścił „nieludzką ziemię” wraz z Armią Andersa, z którą dotarł do Teheranu, gdzie zmarł 6 czerwca 1943 r. Jej matka, za współpracę z Armią Krajową, została aresztowana przez gestapo w listopadzie 1942 r., a następnie rozstrzelana we wrześniu 1943 r.
Danuta Siedzik wstąpiła do Armii Krajowej w grudniu 1943 r. i została skierowana na kurs dla sanitariuszek. W tym czasie musiała godzić pracę codzienną z działalnością w podziemiu niepodległościowym. W czerwcu 1945 r. „Inka” dołączyła do V Brygady Wileńskiej, gdzie pełniła funkcje sanitariuszki, łączniczki i wywiadowcy.
W swoją ostatnią, jak się później okazało, misję „Inka” udała się 13 lipca 1946 r. W Gdańsku miała zdobyć lekarstwa potrzebne oddziałowi oraz uzyskać informacje na temat ppor. Zdzisława Badochy „Żelaznego”. Nad ranem 20 lipca 1946 r. została zatrzymana przez funkcjonariuszy Urzędu Bezpieczeństwa Publicznego w jednym z lokali konspiracyjnych w Gdańsku i poddana brutalnym przesłuchaniom.
Śledztwo oraz postępowanie sądowe ws. Danuty Siedzikówny „Inki” odbyło się nad wyraz szybko. W aktach sprawy znajduje się protokół przesłuchania Danuty Siedzikówny vel Zalewskiej Iny „Inki” z 29 lipca 1946 r., protokoły przesłuchań funkcjonariuszy MO i protokoły konfrontacji z oskarżoną Danutą Siedzikówną sporządzone w dniach 30–31 lipca 1946 r.
Andrzej Stawicki, oficer śledczy WUBP w Gdańsku, już 31 lipca 1946 r. sporządził akt oskarżenia. Sprawę natychmiast skierowano do rozpatrzenia przez Wojskowy Sąd Rejonowy w Gdańsku. Jak napisał por. Józef Bik, Naczelnik Wydziału Śledczego WUBP w Gdańsku, we wniosku z 2 sierpnia 1946 r. o zastosowanie trybu doraźnego: „Proszę jednocześnie o uzgodnienie z Prezesem Sądu, terminu wyznaczenia rozprawy na dzień 3.08.1946 r. w związku z tym, iż świadkowie zostali wezwani na rozprawę za pomocą telefonogramów, na powyższą datę”.
Danuta Siedzikówna 3 sierpnia otrzymała do zapoznania się akt oskarżenia i tego samego dnia odbyła się pierwsza i – jak się okazało – zamykająca rozprawa w jej sprawie. Rozprawa toczyła się w więzieniu karno-śledczym w Gdańsku w składzie: przewodniczący mjr Adam Gajewski, sędzia kpt. Kazimierz Nizio- Narski, ławnik kpr. Wacław Machola oraz protokolant ppor. Henryk Kugacz. Jako prokurator oskarżyciel z Wojskowej Prokuratury Rejonowej wystąpił chor. Wacław Krzyżanowski, natomiast na obrońcę z urzędu wyznaczono mecenasa Jana Chmielewskiego. O godzinie 16.00 skład sędziowski otworzył rozprawę, a o godzinie 18.00 sąd udał się na naradę. Pół godziny później wyrokiem WSR m. Gdańska skazano Danutę Siedzikównę na karę śmierci, utratę praw publicznych i obywatelskich praw honorowych na zawsze, wraz z przepadkiem całego mienia na rzecz Skarbu Państwa. O godzinie 18.45 przewodniczący ogłosił zakończenie rozprawy.
Podczas składania zeznań w 1999 r. świadek Eugeniusz Adamski zeznawał, że siedzący za stołem sędziowskim oficerowie byli w dobrych humorach, palili papierosy i rozmawiali między sobą.
Wyrok na Danucie Siedzikównie wykonano 28 sierpnia 1946 r. w gdańskim więzieniu. W obecności prokuratora mjr Wiktora Suchockiego, lekarza kpt. Mieczysława Rulkowskiego, dowódcy plutonu egzekucyjnego ppor. Franciszka Sawickiego, naczelnika więzienia Jana Wójcika i ks. Mariana Prusaka.
Tak egzekucję po latach wspominał ks. Marian Prusak: „Oni już tam byli. Zdaje się, że w kajdankach albo z zawiązanymi rękami. Sala była niewielka, jak dwa pokoje. Miałem krzyż, dałem go do pocałowania. Chciano im zawiązać oczy, nie pozwolili. Obok czekała zgraja ludzi, tak że było dosyć ciasno. Był wojskowy prokurator i pełno jakichś młodych ubowców. Ustawiono nieszczęśników pod słupkami. W rogu był stolik, gdzie prokurator odczytywał uzasadnienie wyroku i sąd dał rozkaz wykonania egzekucji. Była taka jakby wnęka, chyba czerwona nieotynkowana cegła, były słupki do połowy człowieka. Postawiono ich przy nich, nie pamiętam, czy ich przywiązano. Ci, którzy tam stali, nie uszanowali powagi śmierci. Obrzucili skazańców obelżywymi słowami, a prokurator odczytał uzasadnienie wyroku i poinformował, że nie było ułaskawienia. Jego ostatnie słowa brzmiały:
„Po zdrajcach narodu polskiego, ognia!”.
W tym momencie skazani krzyknęli, jakby się wcześniej umówili: „Niech żyje Polska!”. Potem salwa i osunęli się na ziemię. Strzelało dwóch lub trzech żołnierzy, chyba z pepesz, z bliskiej odległości 3–4 metrów. Pamiętam, że posadzka była czerwona, jakby z kafli, środkiem biegł rowek, chyba żeby krew spływała. [„Inka” i „Zagończyk”] osunęli się.
Nie mogłem na to patrzeć, ale pamiętam, że obydwoje jeszcze żyli. Wtedy podszedł oficer i dobił ich strzałami w głowę”.
Wraz z „Inką” został rozstrzelany ppor. Feliks Selmanowicz „Zagończyk” (06.06.1904–28.08.1946), żołnierz mjr Zygmunta Szendzielarza „Łupaszki”, uczestnik wojny polsko-bolszewickiej 1920 r. oraz kampanii wrześniowej 1939 r., który całą okupację działał w polskiej konspiracji niepodległościowej.
Sprawcy tej straszliwej zbrodni nigdy nie zostali ukarani!
Latem 2014 r., w ramach projektu koordynowanego przez IPN „Poszukiwanie nieznanych miejsc pochówków ofiar terroru komunistycznego 1944–1956", odnaleziono miejsce pochówków „Inki” i „Zagończyka”, a 28 sierpnia 2016 r., dokładnie w 70. rocznicę śmierci, odbył się uroczysty państwowy pogrzeb dwójki żołnierzy niezłomnych antykomunistycznego podziemia.






