Przed II wojną światową o. Pankiewicz w dzielnicy Doły w Łodzi, właściwie od zera, wybudował klasztor i ogólnokształcące gimnazjum męskie, powołał też do życia Zgromadzenie Sióstr Antonianek od Chrystusa Króla.
W 1939 r. Niemcy zajęli bernardyńskie gmachy, a zakonników wysiedlili. W przerobionym kościele umieścili stajnie i garaże. Po kolejnym aresztowaniu przez Niemców trafił do obozu koncentracyjnego w Dachau.
Mimo tego, że sam prześladowany pomagał innym podtrzymując ich na duchu. Sam wyniszczony obozowymi warunkami i chorobami, został przydzielony do tzw. transportu inwalidów i 20 maja 1942 r. zabrany na zagazowanie.
Wcześniej, po odbyciu spowiedzi, oświadczył: „Jestem spokojny i gotowy na śmierć”. Podczas wsiadania do auta wyciągnął ręce, aby pomóc współtowarzyszowi. Wtedy SS-mani gwałtownie zatrzasnęli żelazne drzwi, obcinając mu obydwie ręce.
Najprawdopodobniej zmarł na skutek wykrwawienia, zanim dowieziono go do komór gazowych.
Fot. PSWE oraz domena publiczna


