Nawigacja

Aktualności

Delegacja IPN Gdańsk oddała hołd Powstańcom Warszawskim – Sopot, 1 sierpnia 2020

„Dziś, jak każdego 1 sierpnia, wszyscy w Polsce wspominamy bezprzykładne, rzadko spotykane w historii bohaterstwo motywowane miłością do ojczyzny, dążeniem do wolności” – mówi prof. Mirosław Golon, dyrektor IPN Gdańsk.

Przedstawiciele IPN Gdański 1 sierpnia oddali hołd Powstańcom Warszawskim, składając kwiaty pod Pomnikiem Żołnierzy Armii Krajowej w Sopocie. Powstanie Warszawskie rozpoczęło się 1 sierpnia 1944 r. o 17.00, tzw. godzinie „W”. Miało na celu wyzwolenie stolicy spod niemieckiej okupacji przed wkroczeniem do niej Armii Czerwonej.

– Dziś, jak każdego 1 sierpnia, wszyscy w Polsce wspominamy bezprzykładne, rzadko spotykane w historii bohaterstwo motywowane miłością do ojczyzny, dążeniem do wolności. Jednocześnie jednak nad obchodami rocznicy wielkiego powstańczego zrywu ciąży i zobowiązuje do smutnych refleksji pamięć o ogromnej liczbie ofiar wśród polskiej ludności cywilnej, o tych setkach tysięcy warszawiaków, których Niemcy wymordowali, poranili, więzili, pozbawili dorobku całego życia (często wypracowanego przez pokolenia, za co poszkodowani nigdy nie otrzymali rekompensaty) – podkreśla prof. Mirosław Golon, dyrektor IPN Gdańsk.

– Polacy za wiele sprawiedliwych, niepodległościowych zrywów płacili ogromną cenę krwi oraz dóbr materialnych, ale w wypadku II wojny światowej a już szczególnie jednej z największych w dziejach ludzkości, jednorazowych akcji ludobójczych, cena ta była przerażająco wielka. Niemcy tylko jedną stolicę zdobytej przez siebie całej prawie Europy potraktowali aż tak okrutnie, tak zbrodniczo. Warszawa w dziejach całej historii ludzkości powinna zajmować stałe miejsce miasta symbolu niemieckich zbrodni, do których przyczyniła się także stalinowska Rosja. Myśląc o cenie krwi za Powstanie Warszawskie nasuwa się szersza refleksja – dodaje.

– I i II wojny światowe uczą nas jak straszną (ponad 10 milionów polskich ofiar) cenę zapłaciła nasza ojczyzna za to że była zniewolona, za to że przegrała. Ale obie te wojny uczą nas jeszcze czegoś więcej, czegoś bardzo ważnego już dla obecnie żyjących pokoleń lub dla naszych dzieci i wnuków, otóż uczą nas co się stanie gdy przegramy III wojnę światową. Otóż wtedy zbrodniarze-okupanci (obojętne skąd przyjdą, czy z północy lub południa, co dziś mało prawdopodobne, czy z zachodu lub wschodu jak było w czasach zbrodni niemieckiego hitleryzmu i rosyjskiego komunizmu). Nie tylko ukradną nam wszystko, na co w sensie materialnym ciężko zapracowaliśmy, nie tylko zniszczą nam te resztki dóbr kultury, których nie zdążyli rozkraść lub zburzyć podczas zaborów i minionych zbrodniczych wojen, ale przede wszystkim oni, owi najeźdźcy-okupanci – jeżeli damy się pobić – wymordują nas wszystkich, to ostateczne rozwiązanie kwestii polskiej, jakby to określili hitlerowcy czy ludobójcy z NKWD – mówi prof. Golon.

– W kategoriach rocznicowych każdy sierpień rozpoczynamy pierwszego od tragicznego wspomnienia o ofiarach Powstania, które wybuchło 1 sierpnia 1944 roku, jednak sierpień to także wspomnienie radosnych wydarzeń naszej historii – 6 sierpnia początek legionowej, wspaniałej epopei z 1914 roku, 15 sierpnia 1920 roku, największa wiktoria w dziejach oręża polskiego i zbawiennych konsekwencjach dla całej Europy i wreszcie gdański 31 sierpnia1980, drugi „cud nad Wisłą”, jak określała Anna Walentynowicz 40 lat temu wielki sukces Polaków w walce z komuną – podsumowuje dyrektor IPN Gdańsk.

do góry