Nawigacja

Aktualności

Gala boksu „Nigdy przed mocą nie ugniemy szyi” – Gdańsk, 12 grudnia 2015

Nigdy z królami nie będziem w aliansach,
Nigdy przed mocą nie ugniemy szyi,
Bo u Chrystusa my na ordynansach,
Słudzy Maryi!

  – Fragment pieśni Konfederatów Barskich 

12 grudnia br. w klubie bokserskim Ring3city odbyła się gala boksu pt. „Nigdy przed mocą nie ugniemy szyi”, poświęcona pamięci Anny Walentynowicz. Wydarzenie stanowiło część „Dnia dla rodziny” obchodzonego w ramach 15-lecia IPN w Gdańsku. Obchody zapoczątkowała rekonstrukcja historyczna ukazująca wprowadzenie stanu wojennego, przygotowana na placu przy Sali BHP Stoczni Gdańskiej. Gala boksu w Klubie Ring3city zamykała symbolicznie obchody 15-lecia IPN.

Wnętrze klubu zostało z tej okazji specjalnie udekorowane. Ring3city znajduje się na terenie b. Stoczni Gdańskiej, nieopodal kolebki „Solidarności”, stąd dekoracje w formie plakatów i banerów nawiązywały do historii tego miejsca, w tym zwłaszcza do strajków 1980 roku. Dla publiczności przygotowane zostały pakiety broszur poświęcone Annie Walentynowicz z serii „Patroni naszych ulic”, wydanej przez IPN. Zawodnicy ubrani byli w okolicznościowe koszulki z hasłami „Orła wrona nie pokona” i „Solidarność zwycięży”, a wielu kibiców włożyło koszulki z podobizną Anny Walentynowicz. Gali towarzyszyły piosenki Jacka Kaczmarskiego i Przemysława Gintrowskiego, a oprawę multimedialną stanowiły prezentacje dotyczące NSZZ „Solidarność”.

W trakcie gali zaprezentowano cztery walki w formule White Collar Boxing. Wszystkie przebiegły w atmosferze fair play przy żywym dopingu publiczności. Na stosunkowo niewielkiej sali zgromadziło się blisko 200 osób. Nadmienić należy, że formuła White Collar Boxing („Białe kołnierzyki”) to złagodzona forma boksu przeznaczona dla amatorów. Wśród zawodników znalazły się osoby współpracujące z IPN, m.in. członkowie Stowarzyszenia Patriotycznego Traugutt.org, którzy oddali w ten sposób hołd polskiej bohaterce.

Słowo wstępne wygłosił dr Karol Nawrocki, naczelnik Oddziałowego Biura Edukacji Publicznej IPN w Gdańsku. W swoim wystąpieniu podkreślił pozytywną rolę połączenia wydarzenia sportowego i edukacyjnego, służącego promocji wydarzeń historycznych i przyciąganiu do nich nowych środowisk:

Instytut Pamięci Narodowej i wiele innych instytucji i placówek oświatowych już od dłuższego czasu w podobnej formule, czyli powiązaniu edukacji i sportu, promuje wydarzenia historyczne. W całej Polsce odbywają się biegi nazwane imionami bohaterów (np. gdański bieg im. Antoniego Browarczyka, który przyciąga tłumy i dodatkowo wzbudza szacunek i uznanie matki oraz siostry – Pań Marianny i Grażyny Browarczyk), turnieje piłkarskie, np. im. Żołnierzy Wyklętych etc. Boks, podobnie jak biegi i piłka nożna, od 1904 roku (!), czyli od Igrzysk Olimpijskich w St. Louis należy do rodziny sportów olimpijskich. 

W swoimi wystąpieniu dr Nawrocki przypomniał także postać przedwojennego polskiego boksera, w czasie okupacji niemieckiej więźnia Auschwitz Tadeusza „Teddy'ego” Pietrzykowskiego. W swoim liście do matki, napisanym w 1942 roku z Auschwitz, Pietrzykowski szczególnie docenił swoje umiejętności bokserskie, które pomagały mu przeżyć:

Jestem dziś mistrzem wszechwag KL Auschwitz po zwycięstwach nad Janowczykiem, Dexponko itd. Tak, Mateńko, dostałem za to 10 bochenków chleba i 10 kostek margaryny – rozdałem na gwiazdkę biednym, niech i oni mają. Widzisz, przydał mi się boks – prawda – widzisz i pamiętasz, co ci wszyscy mówili – Sylwina, co będzie z niego? On sobie w życiu nie da rady (…). Dam sobie radę i w piekle.

Istotną część przemówienia dr Nawrocki poświęcił działalności edukacyjnej gdańskiego oddziału IPN w zakresie pielęgnowania pamięci Anny Walentynowicz i wartości, jakie może kształtować w społeczeństwie znajomość jej postawy i działalności. Wystąpienie zakończyło się słowami:

Chciałbym, abyśmy wszyscy dziś wyszli stąd z wiedzą i z przekonaniem, że byli tacy Polacy, którzy musieli walczyć na ringu, aby przetrwać, przeżyć niemiecką okupację podczas II wojny światowej. Wśród nich był Tadeusz Pietrzykowski. Byli tacy, którzy walczyli nie na ringu, a w jeszcze trudniejszej, nierównej walce z systemem komunistycznym o wolność i solidarność. Myślę o Annie Walentynowicz. A my dziś przyszliśmy tutaj po to, aby pokazać, że pamiętamy, szanujemy i nigdy nie zapomnimy naszych bohaterów. 

Historyczną atmosferę wydarzenia podkreślił także list wnuka Anny Walentynowicz – Piotra, który odczytała naczelnik OBUiAD IPN Gdańsk, Marzena Kruk. Galę zakończyło wręczenie pamiątkowych pucharów.

do góry