Nawigacja

Aktualności

Hołd pamięci harcmistrza Jana Ożdżyńskiego – Gdańsk, 1 września 2014

1 września po południu delegacja IPN na czele z prezesem IPN dr. Łukaszem Kamińskim złożyła kwiaty pod tablicą upamiętniającą Jana Ożdżyńskiego, oddając hołd prawdopodobnie pierwszej ofierze II wojny światowej w Gdańsku. W uroczystości uczestniczyli dyrektor gdańskiego oddziału IPN dr. hab. Mirosław Golon, dr Karol Nawrocki, naczelnik Oddziałowego Biura Edukacji Publicznej w Gdańsku, przedstawiciele harcerstwa i Muzeum II Wojny Światowej. Oddając hołd, IPN pragnie przypomnieć bohaterską postać harcmistrza, który w pierwszych godzinach II wojny światowej oddał życie za Ojczyznę.

Tablica, ufundowana w 1986 roku, zlokalizowana jest na gmachu Dyrekcji Kolei w Gdańsku. Budynek przed wojną mieścił polskie instytucje (w tym Komendy Gdańskich Chorągwi Harcerek i Harcerzy).

Organizatorem uroczystości był gdański oddział Instytutu Pamięci Narodowej.

* * *

Jan Ożdżyński (1903–1939) – harcmistrz, prawdopodobnie pierwsza ofiara II wojny światowej w Gdańsku. Był współorganizatorem pruszkowskiego harcerstwa (razem z m.in. Aleksandrem Kamińskim, autorem „Kamieni na szaniec"), nauczycielem w tamtejszym renomowanym Gimnazjum im. Tadeusza Zana, podoficerem rezerwy Wojska Polskiego. W latach 1937–1939 pracował w Wolnym Mieście Gdańsku. Aktywnie działał w Gdańskiej Chorągwi ZHP, pełnił także funkcje referenta Polskiej Rady Sportowej. Ta ostatnia była przykrywką dla działających w Wolnym Mieście Gdańsku w konspiracji struktur Związku Strzeleckiego. Oddelegowanie Ożdżyńskiego do Gdańska w 1937 r. należy wiązać prawdopodobnie z jego współpracą ze strukturami polskiego wywiadu. 1 września 1939 r., nad ranem, Ożdżyński pełnił dyżur w gmachu byłej Dyrekcji Okręgowej Kolei Polski przy Am Olivaer Tor (ul. Dyrekcyjna). W budynku mieściły się biura wielu polskich instytucji oraz mieszkania służbowe Polaków. Gmach został zaatakowany przez oddział SS i SA dowodzony przez SS-Sturmbannführera Kurta Eimanna, późniejszego „architekta" zbrodni w Lasach Piaśnickich. Na samym początku akcji został zabity Ożdżyński. Była to jedyna ofiara śmiertelna wśród Polaków tego dnia, poza Westerplatte oraz gmachem Poczty Polskiej w Gdańsku na Heveliusplatz. Chociaż same okoliczności jego śmierci pozostają nadal nieznane, to pewne przesłanki pozwalają sądzić, że Ożdżyński zginął z bronią w ręku.

Na budynku, w którym zginął, wisi od 1986 r. tablica mu poświęcona, ale o harcmistrzu Ożdżyńskim pamięta jedynie wąskie grono gdańskich harcerzy oraz historyków.

do góry